OBÓZ TANECZNY -- BIECZ 2005
|
1 sierpnia wyruszyliśmy na obóz taneczny. Wyjazd miał być o
8.00, ale z powodu drobnych problemów technicznych autokaru (niezamykajace się
drzwi) wyjechalismy koło 11. Gdy dotarliśmy do celu naszej podróży, miejscowości Biecz na
Podkarpaciu zjedliśmy obiadek, a potem zajęliśmy się przydzielaniem pokoi.
Zajęcia z łaciny były prowadzone przez panią Lenę z Ukrainy.
I nie wiem, co byśmy zrobili bez pana Siergieja, który nam wszystko na bieżąco
tłumaczył:-) W piątek (5 sieprnia) Łukasz z Dorotką zrobili nam miłą niespodziankę odwiedzając nas na obozie. Zostali nawet na kilka dni. Czasami wieczorami oglądaliśmy
filmy z największych i najbardziej znanych turniejów świata takich jak: Blackpool
i UK. Zdarzało sie, że coś się psuło... wtedy do akcji wkraczał Misio, który umiał naprawić wszystko. Został najlepszym mechanikiem wśród tancerzy :] Pogoda była dobra, bo tylko przez trzy pierwsze dni były straszne upały i przez dwa dni strasznie lało, ale było w miarę ciepło, na jedzenie też nikt nie narzekał ;-) W przeddzień wyjazdu ostatni raz pojechaliśmy na basen. Zaraz po powrocie każda para miała przygotować swoje show, by się jak najlepiej zaprezentować. Każdy miał bardzo ciekawy występ. Były nawet formacje :D. To była wspaniała zabawa. Po tych występach była kolacja, a po kolacji ognisko, śluby obozowe i rozstrzygnięcie różnych konkursów. Obóz był
naprawdę bardzo udany i każdy zrobił duże postępy. Będziemy go zawsze miło
wspominać :-) Agnieszka Zielińska
|